To nie jest katastroficzna wizja z powieści science fiction, to świat,
który nas otacza. Podobno XXI wiek to moment, w którym kondycja
psychiczna ludzi jest najgorsza w historii świata — powodów jest wiele, a jednym z nich jest z całą pewnością alkohol i to niekoniecznie spożywany przez nas samych. Od pępkowego" po ostatnie pożegnanie — a to tylko początek i koniec. W czasie "pomiędzy" świat i ludzie znajdują tysiące powodów, aby alkohol był blisko. Czy tego chcemy czy nie. Bez względu na konsekwencje — osobiste, rodzinne, zawodowe... żyjemy w iluzji, w której alkohol topi codziennie nasz świat.
Czwarta
wspólna książka Roberta Rutkowskiego i Ireny Stanisławskiej nie jest
poradnikiem napisanym dla osób uzależnionych, ale książką dla wszystkich,
którzy cenią wolność i prawdę, nawet tę najtrudniejszą do przełknięcia, bo mającą posmak najdroższego koniaku zmieszanego z łykiem taniego wina. Zachęcamy do lektury!