Śląsk, którego nie ma. Kamil Iwanicki

 


Śląsk to mój dom – miejsce, o którym po premierze serialu "Ołowiane dzieci" znów jest głośno, choć nie zawsze w sposób, który noszę w sercu. Podczas gdy ekranowy wizerunek bywa mroczny i brudny, dla mnie Śląsk ma tysiące jasnych twarzy i jaszcze więcej ulic, z których każda prowadzi do domu ukrytego wśród pól i lasów. Bo Śląsk to ogromna różnorodność i nieustanna zmiana – nie zawsze łatwa, ale zawsze z myślą o lepszym jutrze. Bo tacy właśnie są prawdziwi Ślązacy:  pracowici, kochający, wierni tradycji i historii, a jednocześnie posiadający otwarte serca i oczy skierowane na przeobrażający się świat. A książka? To wyjątkowa podroż w czasie. Bogato ilustrowana, na każdej stronie zabiera nas w r a j z ę do miejsc, których już nie znajdziemy na mapach, a które wciąż żyją w naszej pamięci. To piękny dowód na to, że pod warstwą pyłu zawsze kryje się niezwykła historia - historia miejsc i ludzi, których już nie ma.